Kramnik – wieś, której nie ma

  • do opisu

Termin realizacji: lipiec – październik 2005
Koordynator:
Krzysztof Dziemian kdziemian(at)niepodrodze.org

Podczas jednej z naszych wędrówek „po nie drogach” Suwalszczyzny odkryliśmy, że zarośnięte pagórki w okolicach starych, dziś często istniejących jedynie na mapie, wsi byłego pogranicza polsko-pruskiego są cmentarzami. Ciekawość zaprowadziła nas do ich dzikich wnętrz, gdzie naszym zmysłom ukazało się wiele ciekawych i intrygujących spraw. Pierwsze było to, co widać: rozpad, zarośla skrywające stare nagrobki, zardzewiałe krzyże – wszystko na krańcowym etapie popadania w niepamięć.

Następne było to, co mimo wszystko przetrwało próbę czasu tj. czytelne informacje o tym, że są to cmentarze ewangelickie, że nazwiska spoczywających na nich mieszkańców tych terenów są zarówno polskie jak i niemieckie.

Następnie była refleksja, że cmentarze te są miejscami pamięci oraz świadectwem skomplikowanej, wielokulturowej przeszłości regionu. Wtedy padło pytanie: dlaczego o tych cmentarzach nikt nie pamięta?

Kolejną sprawą, jaką się zajęliśmy było zadawanie pytań. Dowiedzieliśmy się, że cmentarze ewangelickie są częściowo skatalogowane przez Urząd Ochrony Zabytków, w większości leżą na terenach komunalnych gmin oraz, że są obiektami chronionymi, nie wciągniętymi do rejestru zabytków.

Kramnik jest wsią, której nie ma.

Wszystkie siedliska tej ostatniej przed granicą pruskiej wsi zostały rozebrane. Jak mówią starzy ludzie, „okoliczne polskie wsie się z nich pobudowały”. Po całej tamtejszej społeczności do dzisiaj przetrwał jedynie zarośnięty cmentarz. Ten właśnie cmentarz postanowiliśmy uporządkować. Zgodę na prace porządkowe wyraził Urząd Ochrony Zabytków oraz Urząd Gminy Dubeninki.

Jednocześnie będziemy badali przeszłość tej wsi, stosunek miejscowej ludności do naszych działań i problematyki, przez nie poruszanej.


Przeczytaj lub zapisz wywiady w plikach .pdf przeprowadzone w ramach projektu „Kramnik – wieś, której nie ma”:


Wywiad z Antonim Kowalewskim

Wywiad z Eugeniuszem Rogojszem

Wywiad z Janem Rogojszem




Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top